Menu

Image Map

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Krem z kapusty włoskiej z pikantnymi grzankami


Oto prosta historia jak planowane od tygodnia miso pełne tofu, grzybów shitake, pak choi'a i noodli zamieniło się w prostą, polską zupę z kapusty. Przez cały tydzień marzyłam o sobocie: rano wyjdę z domu, pobiegnę do osiedlowego eko sklepu, marketu z popularnym owadem w logotypie i do ulubionego Zieleniaka. Lista zakupów gotowa, luby śpi po nocce - obudzę go zapachem miso, pełnego miliona dodatków. Ruszam. W Zieleniaku pustki, brak wszystkiego, co potrzebuję, jedynie cukinie o wdzięcznej cenie 21 zł za kilogram. Idę dalej. Sklep ekologiczny zamknął się przedwczoraj, bo na naszym osiedlu próżno szukać miłośników zdrowej diety, choć ceny były co najmniej konkurencyjne. Biorę głęboki oddech, myślę, że nie może być tak źle i uratuje mnie żółty market. Zrobię uboższą wersję, ale miso to miso, bo przecież w domu czeka doskonała pasta na wywar. Wchodzę i... do dziś żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia. Kolejki godne czasów PRL-u, w dziale "owoce" 3 banany, kilogram jabłek i same egzotyczne, przejrzałe owoce, które w obecnym sezonie nie grzeszą tak dużą popularnością jak choćby, całkowicie wyprzedane, mandarynki. Brak wszystkiego, o czym marzyłam i perspektywa stania w kolejce przez minimum pół godziny odstrasza mnie i z przerażoną miną przeciskam się przez tłum "pod prąd", bo przy kasach chcą mnie przygnieść. Wyszłam. Jest czym oddychać. Co z obiadem?

Zieleniak. Powrót. Wezmę, co będzie świeże i tanie i zrobię obiad, trudno. Padło na jędrną główkę włoskiej kapusty i pachnącego pora. Jest zupa krem, choć zanim ją zmiksowałam, sporo smażonej kapusty wylądowało w żołądku kucharki. Bardzo dobra, delikatna, w smaku przypomina nieco krem z groszku i jakąś brukselkową nutę, ale naprawdę stawia na nogi... :) Grzanki są elementem niezbędnym, co by nie czuć się jak maluch jedzący przeciery warzywne!

Składniki:
  • średniej wielkości główka kapusty włoskiej
  • 4 ziemniaki
  • niecała łyżka oleju
  • 1 por
  • 2 ząbki czosnku
  • ok. 0,8 litra bulionu warzywnego
  • biały pieprz, odrobina soku z cytryny
  • łyżka sosu sojowego
  • opcjonalnie: dwie łyżki roślinnej śmietany lub chlust niesłodzonego mleka roślinnego.
Do przygotowania grzanek:
  • 2 kromki pieczywa razem ze skórką (u mnie żytnie)
  • łyżeczka oleju (u mnie ryżowy)
  • po szczypcie: soli, pieprzu kajeńskiego, słodkiej wędzonej papryki
Przygotowanie:

  1. Kapustę szatkujemy, por kroimy w cienkie talarki, ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. 
  2. W wysokim rondlu o grubym dnie rozgrzewamy olej. Podsmażamy na nim por, ziemniaki i kapustę - około 10 minut, podlewamy sosem sojowym, czekamy aż delikatnie zmiękną i nabiorą rumianego koloru.
  3. Dolewamy bulion, gotujemy przez około 20/25 minut na średnim ogniu. Po tym czasie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, pieprz i sok z cytryny, ewentualnie odrobinę soli. Miksujemy na gładki krem. 
  4. Przygotowujemy grzanki: kromki chleba kroimy w kostkę (razem ze skórką), na patelni mocno rozgrzewamy olej i smażymy na nim kostki chleba posypane pieprzem kajeńskim, wędzoną papryką i szczyptą soli. Grzanki zdejmujemy, gdy staną się rumiane z obu stron. 
  5. Zupę podajemy z grzankami/sezamem/słonecznikiem/siekaną natką pietruchy. Smacznego! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz