Menu

Image Map

poniedziałek, 5 grudnia 2016

10 pomysłów na roślinną Wigilię


Wigilijna wieczerza jest szczególnie wdzięcznym tematem w kontekście diety roślinnej. Tradycja daje nam mnóstwo jarskich przykładów potraw, których podstawę stanowią suszone grzyby, kasze, mak, kapusta, buraki, warzywa korzeniowe. Do tego najlepsze na świecie przyprawy: goździki, listki laurowe, cynamon, kardamon, skórka pomarańczowa i anyż. W całym domu pachnie, a temperatura w sercach wzrasta wprost proporcjonalnie do tej kominkowej. To szczególnie sprzyjające okoliczności, by udowodnić niedowiarkom, że roślinne potrawy mają wyjątkowy charakter, są eleganckie, syte i pyszne.
W dzisiejszym wpisie dzielę się z Wami swoimi świątecznymi klasykami - od dań głównych, przez sałatki i napoje, aż po ciacho okrzyknięte mianem przepisu roku (tak, zawsze jest puszyste!). Przed świętami dorzucę do ulubionej dziesiątki nowe przepisy, które właśnie testujemy wprowadzając się w wigilijny klimat od pierwszych dni grudnia. Top 10 jest i będzie listą otwartą, bo możliwości, jakie dają warzywa, owoce, strączki, kasze i przyprawy są nieograniczone. Jeśli macie swoje ulubione wegańskie dania, bez których nie wyobrażacie sobie świątecznego stołu, podzielcie się w komentarzach! Razem z mamą Kasią jesteśmy w trakcie decydowania jakie potrawy zabierzemy na pierwsze w życiu święta poza domem. Jest ekscytacja, są próby, pachnie szczęściem!


Sesja do wpisu powstała dzięki uprzejmości firmy à Tab (klik). Jeśli zainteresowały Was jakieś elementy zastawy lub złote renifery, na dole przygotowałam spis linków do konkretnych produktów. Pięknej roślinnej Wigilii!



1. Pierogi na dwa sposoby

Z grzybami i suszoną śliwką (klik)lub soczewicowe z pieczarkami (klik). Ciasto z tych przepisów zostało sprawdzone setki razy i jest naprawdę delikatne. Osobiście polecam przygotowanie dwóch wersji - z grzybami i suszoną śliwką jako tę bardziej tradycyjną, a soczewicowe jako nowość. Ta druga zasmakuje szczególnie panom. Pierogi są syte, aromatyczne i teksturą nieco przypominają
mięsną wersję. Koniecznie do podania z cebulką i zieloną pietruszką!




2. "Ryba" po grecku  (klik)

Absolutnie perfekcyjne odwzorowanie ryby po grecku w postaci przesmażonych w panierce kotlecików sojowych zanurzonych w warzywnym farszu. Proste triki, które sprawią, że danie będzie jeszcze bardziej wyjątkowe: wybieranie najmniejszych kotlecików, gotowanie ich z płatem glonów nori, a przed smażeniem obtoczenie w przyprawie do ryb. Podczas smażenia warzyw warto dodać odrobinę wędzonej papryki!



Idealne danie na zimno dla miłośników tradycyjnych smaków. Można przygotować je z białą lub czerwoną cebulą, ogórkiem kiszonym lub konserwowym - pełna dowolność. Jedyną koniecznością jest obfita ilość roślinnego oleju, sporo świeżo mielonego pieprzu, soli i octu. 
Na blogu znajdziecie również przepis na "śledzika" korzennego (klik).

4. Ciasto dyniowe z orzechami włoskimi (klik)

Możecie upiec je w klasycznej formie lub jako muffinki (wtedy skróćcie czas pieczenia do około 25/30 minut). Świąteczna wersja będzie jeszcze lepsza jeśli przełożycie je powidłami. Idealny dodatek do świątecznej kawy. Puszyste, nieprzesadnie słodkie i pachnące korzennymi przyprawami. Jeśli chcecie by było jeszcze bardziej wyjątkowe, na wierzchu ułóżcie plasterki jabłka!

5. Hummus z pieczonym burakiem i chrzanem (klik)

Aby świąteczne pieczywo prezentowało się jeszcze piękniej. Koloru nadaje mu polski burak, a charakteru jeszcze bardziej polski chrzan. :) Właściwie nie musi być to hummus, a pyszna pasta ciecierzycowa, bo dodatek tahiny nie jest konieczny.


 6. Barszcz na domowym zakwasie (klik)

W zeszłym roku spisałam dla Was przepis dziadka Henryka, bo nie byłabym uczciwa pisząc, że sama potrafię ugotować lepszy barszcz. Odkąd żyję (!) właśnie tak zaczynaliśmy wieczerzę wigilijną. Barszcz dziadka, a w nim zatopione uszka, które kilka tygodni wcześniej lepiłyśmy z mamą i babcią. A w uszkach... nic poza własnoręcznie zbieranymi grzybami. Gdyby ktoś obudził mnie w nocy i zapytał jak smakują moje święta wigilijne - powiedziałabym, że właśnie tym daniem.


7. Pasztet fasolowy z suszoną śliwką (klik)

Doskonały pasztet i... żywy królik. Da się, serio. Odkąd po raz pierwszy go upiekliśmy, w każde święta pojawia się podwójna porcja. Wybornie smakuje zarówno na kanapkach, jak i podany samodzielnie (w towarzystwie ulubionego sosu na zimno lu b buraczanego hummusu). Jeśli miałabym dobrać mu warzywną parę, to najlepiej przegryzałby się z ogórkiem kiszonym.


8. Korzenny kompot z jabłek i gruszek (klik)

Nigdy nie lubiłam kompotu z suszu, toteż wspólnie z dziadkiem opracowaliśmy swój własny, świąteczny kompot. Nie szczędzimy wanilii, cynamonu i goździków. Podkręcamy cytryną (przed podaniem wrzucając świeże plastry). Możecie z powodzeniem ugotować wersję wyłącznie gruszkową lub wyłącznie jabłkową, gwarancja jakości zatwierdzona przez rodzinkę.



 9. Zestaw dipów

Do przygotowania bazy na najlepsze sosów przyda się sojonez i jogurt naturalny (np. Sojade). Nasi ulubieńcy to: tatarski (z ogórkiem i grzybkami marynowanymi), pikantny z harissą (to dla Panów!), czosnkowy oraz... sos-nie-sos, czyli właściwie konfitura: żurawina połączona z czarną porzeczką. Dla niektórych może to brzmieć kosmicznie, ale osobiście uwielbiam takie przełamanie smaków i taki słodki dodatek np. do pasztetu.  


10. Kapusta zasmażana z pieczarkami

Naszą kapustę przygotowujemy w proporcji 1kg pieczarek : 1kg kiszonej kapusty. Gotuję kapustę ze sporym dodatkiem pieprzu i liścia laurowego, w międzyczasie przesmażam pieczarki z dodatkiem sosu sojowego. Kapuchę odcedzam, dodaję pieczarki, wszystko smażę ok. 15 minut na dobrej jakości roślinnej margarynie (np. Alsan). Dodaję jeszcze nieco sosu sojowego i ewentualnie pieprzu, gotowe!






Produkty à Tab widoczne na zdjęciach:
  1. Komplet naczyń do zapiekania
  2. Sztućce 
  3. Miseczki-gwiazdki do sosów
  4. Geometryczna donica
  5. Świeczniki
  6. Misa z drewnianą podstawą
  7. Renifer 
  8. Patera
  9. Zastawa stołowa 
  10. Podkładki - płatki śniegu
  11. Komplet kieliszków do czerwonego wina
  12. Świąteczny fartuszek
  13. Kubek ze złotym reniferem

6 komentarzy:

  1. sprawiłaś, że już nie umiem doczekać się świąt i pichcenia w kuchni :) pięknie! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepisy :) To będą moje pierwsze wege-święta i już powoli się do nich przygotowuję (małe porcje na spróbowanie ;) ) Bigosik wyszedł pyszny. Boczniaki też. Już się cieszę na to Boże Narodzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Zobaczysz, że cała rodzinka będzie zachwycona, dla mnie to najlepsza okazja, żeby przekonać innych do roślinnych dań...:) Wesołych Świąt!

      Usuń
  3. Czemu pikantne dla panów? Co to za głupie stereotypy? : <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy głupie, ale za każdym razem kiedy robię ten sos, panowie wciągają go w błyskawicznym tempie, a panie omijają szerokim łukiem... ;) A jako że każdy wpis opieram na doświadczeniach z własnego domu, pozwoliłam sobie tak go opisać, tyle!

      Usuń