Menu

Image Map

środa, 2 listopada 2016

Wegańskie racuchy drożdżowe z jabłkami


Każde pokolenie ma swoje sentymentalne słodkości, którymi w dzieciństwie pachniał dom. U mnie i bardzo wielu moich przyjaciół są to klasyczne, grube i nadziane jabłkami racuchy drożdżowe. Najwyższy wyraz miłości, weekendowy luksus. Jeśli chociaż przez chwilę wydawało Wam się, że dieta roślinna wyklucza to danie z jadłospisu marzeń, dziś z radością wyprowadzam z błędu.

Swoje racuchy zawsze przygotowuję modyfikując przepisu z bloga o tradycyjnej kuchni polskiej (klik), zamieniając mleko tradycyjne na sojowe, a jajko na siemię lniane rozrobione z wodą. Dodaję odrobinę korzennych przypraw i voila! Nigdy nie zdarzyło się, żeby drożdże nie wyrosły, a racuchy się nie udały. I obecnie jest to jedno z najlepszych świątecznych śniadań w mojej gdańskiej kawalerce... :) 

PS
Jeszcze lepiej smakują smażone na oleju kokosowym!






Składniki na 9-10 placków:
  • szklanka (250ml) mleka sojowego
  • 250g mąki pszennej
  • "jajko" z siemienia lnianego: łyżka zmielonego siemienia + 2/3 łyżki bardzo ciepłej wody 
  • łyżka cukru
  • 25g świeżych drożdży
  • pół łyżeczki cynamonu
  • szczypta suszonego imbiru
  • 2 duże jabłka
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania
Wykonanie:
  1. Rozkruszone drożdże mieszamy z cukrem, połową szklanki mąki, lekko ciepłym mlekiem (tak, by po włożeniu palca nie parzyło, ale było ciepłe). Zaczyn przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na 15 minut. Ja zawijam kocykiem, jak to robiła moja babcia. :)
  2. Resztę mąki wsypujemy do miski. Dodajemy jajko z siemienia lnianego, cynamon, imbir i wyrośnięty zaczyn. Zdecydowanie wyrabiamy ciasto (najlepiej robotem kuchennym - mieszadłami do wyrabiania ciasta), jeśli nie możecie skorzystać z takiego udogodnienia, wyrabiajcie ciasto drewnianą łyżką. Przykrywamy ciasto do kolejnego wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. 40 minut.
  3. Jabłka obieramy i kroimy, dodajemy do wyrośniętego ciasta.
  4. Na dużej patelni rozgrzewamy olej roślinny, ciasto nakładamy łyżką stołową i smażymy kilka minut z każdej strony na złoty kolor. 
  5. Podajemy z cukrem pudrem/świeżymi owocami. Smacznego!


5 komentarzy:

  1. Smak dzieciństwa :)
    Zapraszam do siebie - www.jedzrosliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno zrobię, dziękuję za przepis 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego, cała przyjemność po mojej stronie! :)

      Usuń