Menu

Image Map

sobota, 15 października 2016

Czekoladowy krem jaglany z orzechami w syropie pomarańczowym


Co uważniejsi z Was wiedzą, że miksowane płatki, kasze i orzechy to jeden z głównych punktów mojego jadłospisu. To rodzaj dania, w którym jako pierwszym, zakochałam się zaraz po przejściu na dietę roślinną. Dawniej nie przepadając za budyniami wpadłam po uszy, bo: sycące, słodkie, zdrowe (no dobra, z zamiennikami cukru) i łatwe w przygotowaniu. Podatne na wszelkie modyfikacje: waniliowe, czekoladowe, owocowe; z orzechami, pestkami, owocami, sosami, wiórkami. Jako śniadanie, deser lub kolację. Dlatego kiedy Klaudia (klik) poprosiła mnie o ugotowanie czegoś, z czym najbardziej się utożsamiam, wahałam się wyłącznie pomiędzy czekoladowym budyniem a pikantnym spaghetti z pulpecikami. Padło na pierwszą opcję, bo gości zawsze warto rozpieszczać słodyczami, a dodałam nieco pomarańczowej ekstrawagancji, żeby Was nie znudzić tą budyniową miłością.

 Z Klaudią poznałyśmy się podczas zeszłorocznej akcji charytatywnej na rzecz bezdomnych zwierząt z Promyka (relacja - klik!). Rzadko mam tak, że ktoś na wstępie robi na mnie tak pozytywne wrażenie, dlatego mimo notorycznego baku czasu z obu stron, ta znajomość trwa do dziś. Pragmatyczna weganka, kociara z krwi i kości, szczera do (przyjemnego!) bólu i fotografująca... inaczej. Taka jest Klaudia, którą kiedyś zechciałam poznać oglądając jej piękne, ale nie fałszujące rzeczywistości zdjęcia na Instagramie (a tak narzekałam, że po co mi to próżne medium...:)). Niedługo zobaczycie moje pracujące dłonie, mój krem jaglany i mojego kociego towarzysza na fotografiach Klaudii. A póki co mam dla Was przepis na to, co wspólnie przygotowałyśmy:

Czekoladowy krem jaglany z orzechami w syropie pomarańczowym
Składniki na 4 duże porcje:
  • kubek kaszy jaglanej
  • 1 kubek wody
  • opcjonalnie: laska wanilii
  • 4 kubki mleka roślinnego
  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady (opcjonalnie: z dodatkiem skórki pomarańczy)
  • szczypta soli
  • pół szklanki cukru
  • dwie garści orzechów włoskich
  • sok z połowy pomarańczy
  • łyżka syropu klonowego lub łyżka cukru brązowego
  • skórka z połowy pomarańczy
Przygotowanie:

  1. Kaszę płuczemy na sicie: najpierw zimną wodą, następnie wrzątkiem i jeszcze raz zimną wodą. W rondlu o grubym dnie zagotowuję kubek wody i 2 kubki mleka roślinnego, wrzucam do nich kaszę, laskę wanilii, szczyptę soli. Gotuję około 20-25 minut na małym ogniu, co jakiś czas mieszając. 
  2. Ugotowaną kaszę przekładamy do blendera, dodajemy 2 kubki mleka, połamaną czekoladę i cukier. Miksujemy do momentu, aż kasza zyska kremową konsystencję. 
  3. Orzechy włoskie siekamy, lekko podprażamy na patelni, zdejmujemy z ognia i dodajemy sok oraz skórkę z pomarańczy i cukier/syrop. Wkładamy z powrotem na palnik o małym ogniu i mieszamy drewnianą łyżką aż utworzy się syrop, w którym utoną orzechy. 
  4. Mus podajemy na zimno lub ciepło w szklankach/miseczkach, na górze kładąc orzechy w syropie, ewentualnie miętę/jadalne kwiaty/bitą śmietanę kokosową. Smacznego! 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz