Menu

Image Map

sobota, 5 marca 2016

Flaczki z boczniaka z kaszą jaglaną


Za każdym razem kiedy wracam do rodzinnego miasta na weekend, w soboty wybieram się z rodzicami na rynek i niezmiennie zachwycam się tym samym stoiskiem. Nigdzie w Polsce nie widziałam jeszcze tak pięknych i jędrnych boczniaków niż u pary pilskich dostawców, którzy za punkt honoru obrali sobie sprzedaż najsmaczniejszych i najpiękniejszych pieczarek i boczniaków w okolicy. Oczy jedzą już na zakupach, więc za każdym razem przynoszę z targu przynajmniej kilogram boczniakowatych. Czasami, podsmażone z cebulką i sosem sojowym są tylko dodatkiem do obiadu, częściej robimy z nich "śledzika" z tego przepisu, a ostatnio padło na pierwsze skrzypce w zupie imitującej znienawidzone przez wielu, kochane przez innych flaki. Szczerze mówiąc trudno określić mi w jakim procencie smak zup się pokrywa, bo w czasach, gdy jadłam mięso nigdy nie ciągnęło mnie do tego dania, za to mięsożerny tata i roślinna ja, mamy identyczne zdanie na temat boczniakowych flaczków - bajka. Pikantnie przyprawione, pełne warzywnego aromatu, gęste i syte dzięki grzybom i kaszy. Zadowolą każdego wielbiciela tradycyjnych smaków i rozgoszczą się w stałym rodzinnym menu. Dodatkową ich zaletą jest fakt, że w medycynie chińskiej i japońskiej, boczniaki są z całą powagą traktowane jako środek przedłużający życie, zatem na zdrowie i na długie życie, smacznego!


Składniki:
  • ok. 300/400g boczniaków
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera (wielkość według uznania)
  • 2 cebule
  • natka pietruszki
  • 3 ząbki czosnku
  • 1,5 litra wody
  • gałka muszkatołowa - ok. pół łyżeczki
  • świeżo mielony pieprz czarny
  • sól
  • szczypta suszonej papryczki chilli
  • łyżka majeranku
  • ziele angielskie - około 5 ziaren
  • 3 listki laurowe
  • olej roślinny
  • zasmażka z około 2 łyżek mąki - w sieci znajdziecie banalne przepisy na zasmażki bezglutenowe i tradycyjne, ja swoją zrobiłam z bezzapachowego oleju kokosowego
  • opcjonalnie kasza jaglana - pół szklanki (objętość przed ugotowaniem)


Przygotowanie:
  1. Cebulkę kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na oleju roślinnym. W międzyczasie boczniaki myjemy i kroimy w paseczki, dorzucamy je do cebulki. Całość podsmażamy przez mniej więcej 3-4 minuty. 
  2. Marchew, pietruchę i seler kroimy w drobne paski (tak jak tradycyjnie postępuje się z włoszczyzną:)). 
  3. Wodę wraz z zielem angielskim i listkami laurowymi zagotowujemy w dużym rondlu, solimy i wrzucamy do niej warzywa. Gotujemy kilka minut na wolnym ogniu, po czym dorzucamy boczniaki podsmażone z cebulką i gotujemy jeszcze przez 15 minut. 
  4. Teraz przyprawiamy: pieprzem, gałką muszkatołową, majerankiem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i ewentualnie jeszcze odrobiną soli, gotujemy na minimalnym ogniu przez około 5 minut. 
  5. Jeśli czujemy taką potrzebę dodajemy zasmażkę i zagotowujemy, zupa jest pyszna również w rzadszej, rosołowej formie.
  6. Kaszę jaglaną gotujemy według wskazówek na opakowaniu, dorzucamy do zupy. 
  7. Smacznego! 

6 komentarzy:

  1. Jadłam już flaczki z boczniaków ale bez kaszy jaglanej - spróbuję następnym razem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są równie pyszne, ale bardziej sycące, bardzo polecam. :) Pozdrowienia

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam prawdziwych "flaczków",ale boczniaki uwielbiam, więc koniecznie muszę zrobić Twoją wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak mnie tym początkiem pokusiłaś, że teraz będą mi się śnić te jędrne boczniaki <3

    OdpowiedzUsuń