Menu

Image Map

piątek, 13 listopada 2015

Ogniste spaghetti z idealnymi wegańskimi klopsikami


Roślinne Włochy na talerzu! Moje ukochane danie obiadowe, nieco kaloryczne, ale warte grzechu o każdej porze dnia i nocy. W domu zawsze przygotowujemy poczwórną porcję, żeby wracać z pracy lub uczelni z ogromnym uśmiechem na myśl o rozgrzewającym spahetti doskonałym. Napoli kocham odkąd tylko pamiętam odczuwanie pierwszych smaków i segregowanie ich na lubiane i znienawidzone, ale wersja z chrupiącymi puplecikami podbija serca znajomych mięsożerców na tyle, że przy stole padają niecenzuralne, acz kojące serce słowa...:) 

W przepisie najważniejsze jest to, by kaszę ugotować na początku i nie na sypko. Powinna się kleić, a im dłużej stoi, tym lepsze są jej właściwości sklejające. :) Im więcej mąki dodacie, tym bardziej zwarte pulpeciki otrzymacie. Warto ugotować nieco mniej makaronu niż zwykle, bo danie jest naprawdę sycące. Wersja z habanero jest baaardzo pikantna, mężczyźni ją uwielbiają, ale kobiety potrafią wylać kilka łez, miejcie to na uwadze! 



Składniki na 4 duuże porcje: 
  • makaron spaghetti - u mnie kukurydziany
  • dwie puszki krojonych pomidorów
  • garść pomidorków koktajlowych
  • 3 ząbki czosnku
  • kawałek papryczki habanero (u mnie o wielkości około pół kciuka, bez pestek) - jeśli nie lubicie ostrych smaków, całkowicie pomińcie ten składnik lub wymieńcie na kawałek papryczki chilli 
  • szczypta cukru 
  • łyżeczka octu balsamicznego
  • ewentualnie odrobina koncenratu pomidorowego 
  • sól, czarny pieprz
  • świeża bazylia
  • opcjonalnie parmezan (u mnie z nerkowców)
na pulpety (ok. 30 małych sztuk):
  • pół szklanki kaszy jaglanej
  • do gotowania kaszy: niecałe 1,5 szklanki bulionu warzywnego (u mnie szklanka bulionu + pół szklanki wody pozostalej po namaczaniu grzybów do innego dania)
  • 1 cebula
  • 1 marchewka
  • pół kostki naturalnego tofu (zmielonego lub dokładnie skruszonego w dłoniach)
  • ewentualnie: dwie łyżeczki płatków drożdżowych
  • dwie łyżki sosu sojowego
  • sól, pieprz ziołowy
  • 1/4 szklanki mąki - u mnie gryczana
  • 3 łyżki bułki tartej bezglutenowej lub w wersj tradycyjnej - zwykłej 
  • olej roślinny do smażenia
Przygotowanie:
  1. Na początku przygotowujemy masę na pulpety. Kaszę gotujemy około 15-18 minut w bulionie. Odstawiamy do przestygnięcia, dodajemy zmielone tofu, cebulę i marchew starte na drobnych oczkach tarki. Masę suto doprawiamy: sosem sojowym, solą ziołową, świeżo mielonym pierzem. Wszystko dokładnie mieszamy i stopniowo dodajemy mąkę oraz bułkę tartą, by zagęścić pulpeciki. Jeśli masa będzie zbyt rzadka, dodajemy nieco więcej mąki. Tak przygotowaną masę odstawiamy i przygotowujemy sos.
  2. Na głębokiej patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy, podsmażamy na niej czosnek i habanero (drobno posiekane), po chwili dodajemy pokrojone pomidorki koktajlowe, a następnie pomidory z puszki. Całość smażymy na małym ogniu, po ok. 10 minutach dodając sól, pieprz, ocet balsamiczny i szczyptę cukru. Mieszamy, zostawiamy na małym ogniu.
  3. Wstawiamy makaron, a w międzyczasie zaczynamy smażenie pulpetów... 
  4. Dłonie delikatnie smarujemy olejem, z jaglanej mas formujemy drobne kulki, które obsmażamy z każdej strony na cienkiej warstwie dobrze nagrzanego oleju (w sumie około 7 minut).
  5. Ugotowany makaron odcedzamy i dokładnie łączymy z sosem pomidorowym. Na wierzch wykładamy pupleciki, całość posypujemy świeżą posiekaną bazylią oraz parmezanem z migdałów/nerkowców. 

Smacznego!


ścieżka dźwiękowa - klik

16 komentarzy:

  1. może i kaloryczne, ale jakie dobre... warto zrobić i spróbować! ja jestem na tak <3 świetne te klopsiki, już nie raz właśnie spotkałam się z wersją z kaszy jaglanej i tofu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG, gdybyś mnie tym wczoraj poczęstowała, to chyba zjadłabym połowę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety już nie było... :D ale będę pamiętać następnym razem!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. proste i ulubione, na równi ze szpinakiem! <3

      Usuń
  4. Jak dla mnie obiad idealny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ wspaniale to wygląda! Aż mam ochotę rzucić wszystko, lecieć do kuchni i przygotowac takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bądź szalona i leeeeć! :D dzięki i buziaki z Gdańska :)

      Usuń
  6. Jestem przekonana , że tym spaghetti stałaś się wielką konkurencją dla taty. Jeśli o mnie chodzi wybieram twoje, wygląda przepysznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, mam nadzieję, że tata tego nie zobaczy, bo zacznie się otwarta wojna na Łużyckiej :) ale wspaniale to czytać, buziaki!

      Usuń
  7. ten posiłek jest obłędny! wszystko jest idealnie skomponowane i mimo to, że jestem po obiedzie to zrobiłam się głodna patrząc na zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, to najlepsza rekomendacja!:) i podobno roślinne nie tuczy... :D

      Usuń
  8. Jadłbym ! idealna kompozycja na zimne popołudnie, a po zjedzeniu hops pod kołdrę i buzia uśmiechnięta od ucha do ucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo proste jedzenie cieszy najbardziej... :)

      Usuń