Menu

Image Map

wtorek, 20 października 2015

Wegański paprykarz - najprostszy



Swą sławę zdobył szczególnie w czasach kryzysu gospodarczego Polski Ludowej. Smaczny, tani, sycący, łatwo dostępny, dziś po prostu kultowy, o czym świadczą chociażby TE koszulki. W 2010 roku oficjalnie stał się polskim produktem tradycyjnym. Jego urok tkwi w prostocie, a cena nieraz ratuje kieszenie studentów. Moją również, dlatego po dłuższym namyśle postanowiłam podzielić się z Wami banalnym przepisem na błyskawiczny paprykarz w wersji wegańskiej. Lubię być z Wami szczera, toteż powiem krótko - od oryginału różni się głównie tym, że nie pachnie... podejrzanie (:)), a cudownie nęci nos, szczególnie gdy przygotowuję go nocą. Właściwie nie zdarzyło mi się robić go za dnia, często kiedy wieczorem zaglądam do lodówki z myślą, co zjem nazajutrz, a w niej pustki - zbiegam na dół do nocnego sklepu po kilka marchewek, pietruchę, koncentrat i robię to smarowidło. Jeśli macie w domu zalegające papryki, możecie z powodzeniem dodać je do listy składników, pamiętając o jak najdrobniejszym posiekaniu warzywa. To jeden z tych prostych przepisów, które kochają nie tylko weganie i którego właściwie nie da się zepsuć, a wiem, że tę informację lubicie najbardziej...:) Smacznego!




Składniki:
  • 2 marchewki
  • 1 mała pietruszka (korzeń)
  • 1 duża cebula
  • 1 mały koncentrat 
  • woreczek ryżu - u mnie czerwony
  • słodka papryka wędzona
  • sól, pieprz
  • pieprz kajeński
  • odrobina syropu z agawy lub innego słodzika
  • imbir w proszku
  • łyżka oleju roślinnego


Przygotowanie:
  1. Marchewkę i pietruszkę obieramy, a następnie ścieramy na tarce o małych oczkach.
  2. Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę.
  3. Na dużej patelni rozgrzewamy olej, szklimy na nim cebulkę, po czym dorzucamy startą marchewkę i pietruszkę, całość smażymy na małym ogniu kilka minut, po czym dolewamy odrobinę wody i dusimy ok. 10.15 minut. 
  4. W międzyczasie gotujemy ryż. 
  5. Do przesmażonych warzyw dodajemy przyprawy: sól, pieprz zwykły i w zależności od upodobań - mniej lub więcej pieprzu kajeńskiego, pół łyżeczki sproszkowanego imbiru, łyżeczkę wędzonej papryki. Na końcu dodajemy syrop z agawy (około łyżeczkę dla przełamania smaku) oraz koncentrat pomidorowy.
  6. Na patelnię dorzucamy ryż, wszystko bardzo dokładnie mieszamy, smażymy jeszcze kilka minut, ewentualnie dosmaczamy lub dodajemy jeszcze nieco koncentratu.
  7. Podajemy na kanapkach np. w towarzystwie kiszonego ogóra :) 

6 komentarzy:

  1. Rewelacja, ślinka leci. W tym tygodniu go zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. zrobię! będzie idealny do lunchu na uczelnię, kanapki oczywiście :) najlepiej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja w końcu dzięki tobie mam pomysł co mogę zabierać do pracy a co nie potrzebuje podgrzania :D Rewelacja (paprykarz chodzi za mną od początku zostania wege i w końcu i na to danie przyszła pora). pozdrawiam Emilia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo się cieszę. :) i sama uwielbiam go zabierać na uczelnię i do pracy, niech przepis służy jak najdłużej, pozdrowienia!

      Usuń