Menu

Image Map

sobota, 17 października 2015

Tylko jelenie* marnują jedzenie! (Triki, które sprawią, że przestaniesz wyrzucać żywność)


1,3 miliarda ton na świecie, 89 milionów ton w Europie, 9 milionów ton w Polsce. Każdego roku, mniej więcej tyle jedzenia bezpowrotnie marnujemy. A sprawa dotyczy nie tylko produktu końcowego, bo wyrzucając np. kilogram ziemniaków, marnujemy 300 litrów wody potrzebnej do ich produkcji. Marnujemy wodę, energię i pracę innych ludzi. Jednocześnie zupełnie nie rozumiejąc cierpienia 870 milionów ludzi, którzy co roku żyją w głodzie, często skrajnym.

Powodów jest wiele: ilość zakupów nie przekłada się na czas jaki poświęcamy na gotowanie, łatwo nabieramy się na promocje, nie jemy, bo nam nie smakuje, wybieramy złe produkty, które szybko się psują.

Wyrzucanie przychodzi łatwiej coraz to młodszym pokoleniom, a chyba coraz trudniej przełknąć ten zatrważający proceder naszym dziadkom i babciom, którzy pamiętają czasy trudnej wojny i głodu, który za sobą niosła. Dziadek Henryk, dla przykładu, nigdy nie zmarnuje ani grama jedzenia. Jeśli owoc jest nadgniły, dokładnie go kroi, wyłuskując te części, które można jeszcze zjeść. Niebezpieczne i niezdrowe - powiedzą specjaliści od zdrowego odżywiania, ale 80-letni dziadek, odkąd jestem na świecie, nie był przeziębiony, właściwie poza bólami kręgosłupa nic mu nie dolega. Od niego nauczyłam się szacunku do jedzenia.




Dzisiejszy wpis inspirowany jest wczorajszym Światowym Dniem Żywności, w którym to, co rusz trafiałam na kolejne infografiki, przecierając oczy ze zdumienia. Zamiast tkwić w przygnębieniu, zakasałam rękawy i przygotowałam dla Was kilka sposobów na to, jak nie wyrzucać jedzenia. Mocno wierzę w to, że przydadzą się choćby jednej osobie, i że wspólnie ocalimy choćby kilogram cennej żywności. Start!

1.Sztuka reprodukowania

  • Zawsze zastanów się dwa razy zanim wyrzucisz jedzenie i pomyśl, czy nie mogłoby przydać się do kolejnego prostego dania? Postępując według tego klucza...
  • ugotowane w bulionie warzywa możesz wykorzystać jako podstawowy składnik warzywnego pasztetu czy dodatek do domowej pasty kanapkowej
  • z "pulpy", która pozostaje po przetarciu sosów i zup (szczególnie tych, które mają w składzie paprykę, pietruszkę, pomidora) możesz przygotować domowy wegański paprykarz. To propozycja dedykowana tylko do tych, którym nie przeszkadzają kawałki skórek od pomidora :) 
  • zaprzyjaźnij się z zupami. Dawno temu myślałam, że istnieje kilka przepisów na zupy, których trzeba się ściśle trzymać, dziś często wrzucam do nich wszystko, co pozostało w lodówce: siekam warzywa, podsmażam je z cebulką, zalewam bulionem, dodaję fasolę/soczewicę/brązowy ryż, duuużo aromatycznych przypraw - syty, zdrowy i smaczny posiłek gotowy
  • makarony i ryże jako nadwyżki po niedojedzonych obiadach wykorzystaj jako składnik sałatki na kolację lub drugie śniadanie do pracy/szkoły dnia kolejnego 
  • chleb, który powoli robi się czerstwy, możesz śmiało zużyć jako składnik puddingów i zapiekanek chlebowych (bez liku przepisów w Internecie) lub klasycznie, przerobić na bułkę tartą 
  • zamrażaj! kotleciki, zioła, warzywa, owoce, zupy, pieczywo, ciasta - mimo, że jednego dnia wydają się zbędne, nie znasz dnia ani godziny, kiedy uratują Ci życie! :) 
  • wszelkie zapiekanki - makaronowe, warzywne, chlebowe są doskonałym sposobem na zużycie zalegających produktów 
  • nadwyżki owoców lub warzyw? warto zaopatrzyć się w słoiczki i przygotować konfitury, dżemy, pikle, marynowane warzywa - cukier i ocet pozwolą im przetrwać kolejne miesiące i lata. 
  • Czarne plamki na bananach mnożą się w błyskawicznym tempie, a Ty nie nadążasz z jedzeniem? Pokrój je w drobne kawałeczki, włóż na noc do zamrażarki, rano odstaw na kilka minut, a następnie zmiksuj na wysokich obrotach - otrzymasz pyszne, kremowe lody. Doskonałe w towarzystwie owoców i bakalii


2. Sztuka planowania

  • stara, ale srawdzona zasada - na duże zakupy wybieraj się tylko zaraz po sytym posiłku :) Oszczędność gwarantowana!
  • Zawsze sporządzaj listę zakupów, jeśli zapominasz o karteczkach, zaprzyjaźnij się np. z  aplikacją 
  • żeby zakupy były szybsze i przyjemniejsze, sporządzaj listę według konkretnych działów
  • w ramach oszczędności i ochrony środowiska, zawsze zabieraj ze sobą własną, dużą torbę na zakupy

3. Sztuka dzielenia

  • Dziel się, by sprawić radość sobie i innym - to proste:
  • Umów się ze znajomymi z pracy/studiów/szkoły, że naprzemiennie będziecie szykować dla siebie kanapki/inne drugie śniadanie. Jeśli w Twojej lodówce zalega pokaźna ilość pysznej pasty fasolowej lub roślinnej nutelli - gwarantuję, że przyjaciele zjedzą taką kanapkę z ogromnym uśmiechem na twarzy, dzielenie się jest faajne!
  • sprawdź, czy w Twojej klatce/w bloku/na osiedlu nie ma potrzebującej rodziny, w takiej sytuacji wszelkie dodatkowe porcje obiadów/owoców/warzyw, produkty, którym powoli kończy się data ważności - możesz zanosić po drodze na przstanek, mając pewność, że komuś innemu na pewno przyda się Twoja pomoc
  • Jeśli pieczesz pyszne ciasta, pasztety warzywne i inne cuda - być może w Twoim towarzystwie jest ktoś, kto nie ma czasu na gotowanie, ale chętnie odkupiłby kilka porcji, choćby za kwotę, którą przeznaczyłe/aś na zakup produktów?
  • Jedzenie, którego na pewno nie spożytkujesz, szczelnie zamknij w pojemniku, podpisz hasłem typu: "Nadaje się do zjedzenia", "Poczęstuj się proszę", "Ziemniaki, kalafior, chleb - nie zdążę zużyć, jeśli potrzebujesz, poczęstuj się", Tutaj cały artykuł na ten temat - KLIK 

4. Sztuka przymrużania oka

  • z przymrużeniem oka traktuj daty ważności na opakowaniach - są mocno orientacyjne i często warto ufać własnemu zmysłowi (szczególnie wzroku i węchu:)) - produkty teoretycznie przeterminowane, doskonale smakują czasami kilka tygodni po terminie
  • druga sytuacja w której powinniśmy mocno mrużyć oczy to... promocje. Nawet jeśli cena wydaje się niemożliwie niska, zastanów się kilka razy, zanim dasz się skusić. Szczególnie jeśli przecenione produkty nie mają długiej daty ważności


5. Sztuka chomikowania 


  • Na własnym przykładzie wiele razy przekonałam się, że ZAWSZE warto mieć w domu szereg podstawowych produktów, z których można stworzyć prawdziwe cuda. U mnie są to:
  • ryże, kasze, makarony
  • rośliny strączkowe, orzechy, płatki owsiane
  • masło orzechowe, wegański parmezan z nerkowców i płatków drożdżowych 
  • sos sojowy, krojone pomidory w puszce
  • zestaw przypraw: sól jodowana, pieprz kajeński i ziołowy, tandoori masala, kumin, czosnek, cynamon, imbir 

Jeśli znasz inne sposoby, które pozwolą ograniczyć wyrzucanie żywności, podziel się nimi w komentarzu!



*tytuł, nawiązując do schematów myślowych i językowych, naturalnie nie obraża cudownych, mądrych zwierząt, jakimi są jelenie (które z pewnością jedzenia nie marnują).
:)



8 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny wpis! Na pewno dostosuję się do większości wskazówek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooogromnie się cieszę i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Szkoda, że tak mało ludzi ma tego świadomość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, ale im głośniej będziemy to artykułować, tym większa szansa na zmianę. :)

      Usuń
  3. Super tekst, bardzo dobre rady. Z własnego doświadczenia wiem, że dobrze sprawdza się też planowanie posiłków na cały tydzień z góry i kupowanie tylko potrzebnych do tego składników. Np. jadąc na zakupy kupuję 7 jogurtów (po jednym na każdy dzień), 7 sztuk owoców np. bananów czy jabłek (po 1 na każdy dzień), składniki na 3-4 zaplanowane dania obiadowe ( zazwyczaj jedno danie jemy przez 2 dni). Dzieki takiemu planowi nie kupuję niepotrzebnych rzeczy, oszczędzam pieniądze i przy okazji panuję nad swoim jadlospisem, nie zjadam niepotrzebnych nadprogramowych kalorii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, powiem Ci, że jakiś miesiąc temu obrałam podobną stretegię. Ostatnie duże zakupy zrobiłam na przykład dokładnie tydzień temu, a nadal nie głodujemy! :)

      Usuń