Menu

Image Map

poniedziałek, 14 września 2015

Jesienne ciasto dyniowe z polewą czekoladowo-orzechową (wegańskie)


Kto dobrze mnie zna, ten wie, że źle znoszę upały, a najbliższe mojemu sercu pory roku to wiosna i ukochana jesień. Przestaję kryć się w cieniu i nosić ze sobą filtr 50 i mimo szczerej tęsknoty za soczystymi truskawkami, jagodami i porzeczkami - uśmiecham się na samą myśl o moich ulubionych jesiennych zestawach. Są długie grube swetry, szaliki w złote liście, herbata z konfiturą malinową na brandy, świeczki pachnące cynamonem i posiedzenia z herbatą "Kłapouchy" w gdańskiej Pikawie. Koty zyskują puszyste futro, nalewki taty przydają się wieczorami jak nigdy wcześniej, a wieczorne lektury przyjemnie się wydłużają w rytm ulubionej muzyki (a właśnie, słyszeliście jakie TO piękne?)

Ale to dopiero początek. Klucz do tej nieskończonej miłości tkwi oczywiście w jesiennym menu. Są bajecznie kolorowe gruszki, słodkie jabłka z własnego mini-sadu, korzenne kompoty i ona - królowa dynia w setkach odsłon. Na słodko i słono, do śniadania i obiadu, jako główny składnik curry albo... tortu. Soczyście pomarańczowa, ciężka, ale elegancka w swojej formie, ta, dla której organizują festiwale, o której piszą książki i której poświęcają tysiące zdjęć na kulinarnych profilach społecznościowych. Dynia. A czymże można lepiej zacząć jesienną przygodę z dynią jeśli nie z obłędnym ciastem korzennym?




Składniki na dużą prostokątną formę:
  • 1 i 1/2 szklanki puree z dyni 
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • szklanka cukru trzcinowego (jeśli nie zamierzacie przygotować polewy, dodajcie nieco więcej cukru)
  • 1 kopiasta łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • łyżeczka imbiru suszonego
  • spora szczypta gałki muszkatołowej 
  • 3/4 szklanki oleju słonecznikowego 
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego 
  • spora garść posiekanych orzechów włoskich
Na polewę:
  • tabliczka gorzkiej czekolady o zawartości kakao ok. 72%
  • trzy łyżeczki masła orzechowego
  • odrobina oleju
+
  • opcjonalnie na wierzch ciasta: jagody goji, prażone orzechy, kolorowy pył z suszonych owoców, cukier puder - co tylko chcecie
Przygotowanie:
  1. Puree z dyni najlepiej przygotować wcześniej, zwłaszcza że można je z powodzeniem mrozić i przechowywać na czarną godzinę :) To banalnie proste: dynię kroimy na pół (jak na zdjęciu), piekarnik nagrzewam do 200 stopni, wierzch dni - tam gdzie pestki, delikatnie smarujemy olejem roślinnym. Pieczemy w podanej temperaturze przez około godzinę. Po ostygnięciu wyjmujemy pestkowy środek, a miękki, upieczony miąższ wydłubujemy (ja lubię to robić przy pomocy łyżki do lodów) i przekładamy do wysokiego naczynia, gdzie następnie całość blendujemy na gładki mus. Et voila! Z reszty musu możemy przygotować doskonałą zupę-krem z dyni.
  2. W osobnych głębokich miskach łączymy składniki suche (mąki, przyprawy, proszek, sodę i cukier) oraz mokre (olej, mleko, dyniowe puree). Robimy to przy pomocy drewnianej łyzki, w tym przepisie nie miksujemy niczego poza puree.
  3. Orzechy siekamy.
  4. Składniki mokre dodajemy do suchych, energicznie mieszamy łyżką, by wszystkie składniki dokładnie się połączyły. Masa powinna być dość gładka, choć będzie miała trochę grudek - podobnie jak przy muffinkach. Na końcu dorzucamy orzechy włoskie i jeszcze raz - teraz bardzo krótko i niedbale mieszamy.
  5. Prostokątną formę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy olejem, wylewamy na nią surowe ciasto. 
  6. Pieczemy około 35-40 minut w 180 stopniach. Jeśli chcemy upiec ciasto w keksówce, wydłużamy nieco czas pieczenia.
  7. Polewa - w kąpieli wodnej rozpuszczamy posiekaną czekoladę, dodajemy kilka kropel oleju, masło orzechowe, szczyptę soli i ewentualnie syrop daktylowy/klonowy/z agawy - jaki lubicie i o ile polewa wydaje Wam się za mało słodka. :)
  8. Gorącą polewę wylewamy na ciasto, wyrównujemy wierzch, posypujemy dodatkami i czekamy aż czekolada zastygnie (jeśli damy radę nie podjadając:)).



9 komentarzy:

  1. O co chodzi z olejem? "234 szklanki oleju słonecznikowego" - tak jest u Ciebie w przepisie. To są pewnie 3/4 szkl oleju? Ciasto wygląda smakowicie:) Jak dowiem się ile trzeba dac oleju to na pewno je zrobię :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po raz pierwszy tak się śmieję z własnego błędu, bo tego jeszcze nie grali... pół łyżeczki w przód czy w tył może się zdarzyć, ale 234 szklanki oleju to już poważna sprawa :D dzięki za czujność, już poprawione!

      Usuń
  2. 234 szklanki oleju? Ło Pani, toż to ponad 50 litrów :D Chyba wkradł się tu mały chochlik. ;) A ciasto wygląda obłędnie, wielbię dynię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 hahaha, a blog niby promuje zdrowe odżywianie :D już poprawione, bardzo dziękuję za czujność, dobrze mieć uważnych czytelników! :)

      Usuń
  3. kocham jesienne smaki i tak bardzo się cieszę, że w końcu nadchodzi ta pora roku :) ojjj, będzie duuużo dyni i cynamonu <3 takie ciasto na pewno też trafi do piekarnika :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak...choć jesieni szczerze nie lubię, to jej początki mają w sobie magię :)
    Dynię uwielbiam, ciasto wygląda bardzo smakowicie i wypadałoby wypróbować tak zacny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dyniowego ciacha nigdy nie odmówię!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy można białą mąkę pszenną zamienić na inną zdrowszą? Np. żytnią, owsianą, jaglaną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej byłoby zmienić na orkiszową lub mieszankę orkiszowej z żytnią. :) Za owsianą i jaglaną nie dam sobie uciąć ręki, dopóki sama nie spróbuję. :)

      Usuń