Menu

Image Map

sobota, 12 września 2015

Gołąbki z kurkami, kaszą perłową, orzechami i tymiankiem



Gołąbki uwielbiam odkąd tylko pamiętam pierwsze odczuwanie smaków. Należały do grona klasyków mojej mamy, a na szczycie tej piramidy plasowały się zaraz obok drożdżówki z truskawkami i kruszonką. O ile wegańska drożdżówka zawsze smakuje mi doskonale, to odkąd na dobre pożegnałam się z mięsem, bywało mi tęskno za "prawdziwym" gołąbkiem. No i zaczęło się... kombinowanie ze wszystkimi możliwymi rodzajami kaszy i ryżu, z grzybami leśnymi i pieczarkami, z soczewicą, a nawet fasolą i jak widać - orzechami. Doszło do tego, że roślinne gołąbki z ulicy Łużyckiej stały się rodzinnym hitem wigilijnym, a gdy tylko przychodzi wena, czas i składniki - obmyślamy nowe receptury i bawimy się smakami. Tutaj, jak w każdym wegańskim daniu, najcudowniejsze jest to, że danie właściwie za każdym razem smakuje inaczej, nieustannie budzi ciekawość i zaskakuje degustujących. Taka wersja gołąbków będzie smakowała doskonale również z boczniakami i tradycyjną kaszą pęczak. Kapustę możecie wymienić na włoską, właściwie róbcie z tym przepisem co Wam się żywnie podoba, oddając słuszny pokłon i serdeczny uśmiech bogactwu diety roślinnej!









Składniki na 4 gołąbki (składniki mnożyć wedle potrzeb)
  • dwie garści kurek, lub tyle ile uda nam się uzbierać/kupić :)
  • 100g ugotowanej kaszy perłowej
  • 50g posiekanych orzechów włoskich
  • sporo świeżego tymianku - u mnie 6 gałązek
  • 1 duża cebula
  • 2 małe ząbki czosnku
  • łyżka sosu sojowego - opcjonalnie
  • sól, pieprz
  • łyżka bułki tartej - bez niej też da radę! :)
  • łyżka roślinnej margaryny dobrej jakości - do smażenia
  • 4 spore liście białej kapusty (+kilka do obłożenia przy pieczeniu), sparzone wrzątkiem (niech poleżą w gorącej wodzie o 10 minut) z odciętymi zgrubieniami 
  • dodatkowe zioła suszone - u mnie mieszanka "dalmatyńska" (oregano, bazylia, majeranek, rozmaryn, tymianek, szałwia)
  • szklanka bulionu warzywnego
  • sos pomidorowy z tego przepisu, tyle że zblendowany i zagęszczony kilkoma łyżeczkami koncentratu pomidorowego
  • odrobina oleju do nasmarowania formy
Przygotowanie:
  1. Liście kapusty myjemy, zalewamy wrzątkiem, pozostawiamy w gorącej wodzie na ok. 10 minut, po czym odkładamy do ostygnięcia.
  2. Przygotowujemy farsz. Drobno posiekaną cebulkę podsmażamy na margarynie, po kilku minutach, gdy zmięknie - dodajemy oczyszczone i drobno pokrojone kurki. Oprószamy solą i pierzem, smażymy około 10-15 minut na średnim ogniu. W międzyczasie kaszę gotujemy przez 5 minut w lekko osolonej wodzie. 
  3. Do kurkowo-cebulowej mieszanki dodajemy świeży kaszę, tymianek, suszone zioła, ewentualnie jeszcze więcej pieprzu i soli (lub sosu sojowego) oraz wyciśnięty przez praskę czosnek. Podsmażamy jeszcze kilka minut, a na końcu dodajemy posiekane orzechy i ewentualnie bułkę tartą. Próbujemy i w razie potrzeby dosmaczamy. 
  4. Liście kapusty faszerujemy i dokładnie zawijamy. Formę delikatnie smarujemy olejem, układamy w niej gołąbki - blisko siebie. Na końcu podlewamy bulionem do połowy wysokości formy. Wierzch przykrywamy dodatkowymi liśćmi kapusty, możemy je lekko posolić. Jeśli forma nie ma przykrywki, górę szczelnie przykrywamy jeszcze folią aluminiową.
  5. Pieczemy ok. 50 minut w 180 stopniach. 
  6. Podajemy z sosem pomidorowym i jeśli to możliwe - w towarzystwie pieczonych ziemniaczków. Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję i polecam z całego serducha. :)

      Usuń
  2. u mnie tradycyjnie na święta są gołąbki, zazwyczaj smażone na maśle/oleju -to mój ulubiony smak dzieciństwa, Babcia co roku robi wegetariańskie i mam ochotę jak najszybciej odtworzyć je w wersji wegańskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam! A najbardziej wyjadać pojedyncze liście kapusty z brytfanki... :) Spróbuj tych, mam nadzieję, że kurki jeszcze się pojawią... pozdrowienia!

      Usuń