Menu

Image Map

sobota, 22 sierpnia 2015

Lekkie portrety - Paulina z Elephantart

Mimo, że jest to blog z założenia kulinarny, już dawno urodził się w mojej głowie niecny plan, odbiegający nieco od ramówki pasztetów jaglanych i wariacji na temat tofu. Będę dzielić się z Wami… ludźmi. Takimi, którzy mnie inspirują i sprawiają, że codziennie na nowo zachwycam się światem. W tym cyklu nie będzie ważne, czy bohaterowie napędzani są miłością do jedzenia, sztuki, sportu czy zwierząt. Każdy z nich ma sprawić, że się uśmiechniecie, dostaniecie kopa do działania, oko zabłyśnie Wam z zachwytu, ślinianki zaczną pracować z niekontrolowanego poczucia głodu, nogi same zaczną tańczyć. Lekkie portrety to krótkie opowieści i fotografie o ludziach, którzy w sekundę potrafią zatrzymać cały świat, by oddać się pasji, która później cieszy innych.



Pierwsza jest Paulina - klik. Młody zdolny belfer od plastyki (tu powinno paść słowo artystka, ale chyba obie go nie lubimy), człowiek, który potrafi namalować słonia z zamkniętymi oczami. Te cztery litery z trąbą w konotacji określają zresztą Paulinę w pełni. Słonie ma na koszulkach, obrazach, w nazwie pracowni i na skórze. Zaraża poczuciem humoru i niecodzienną wrażliwością, o której przekonałam się, gdy w czasach licealnych trafiłyśmy na siebie w grupie teatralnej. 

Niepozorna, krótko przystrzyżona blondynka zatrzymuje świat, zaciskając w dłoni pędzle. Znakiem charakterystycznym jej prac są przepiękne pastelowe barwy i bajkowe kształty. Maluje na koszulkach, poduszkach, szafkach, płótnach. Właściwie na wszystkim, co sobie wymarzycie. Proces tworzenia pięknie porównuje do przygotowywania kulinarnych dzieł: kompozycja, mieszanie barw, nowe doświadczenia - wszystko musi być na swoim miejscu, nie do końca okiełznane, ale ostatecznie dające wymarzony efekt.

Pomiędzy machnięciami pędzlem przegryza croissanty i rusza biodrami w rytm ukochanej zumby, którą porównuje zresztą do malowania: – Taniec to pasja, ekspresja i wyrażanie siebie poprzez ruch, a plastyka? To dokładnie to samo, tyle, że zamiast ruchu mamy kolory kształty, światło, łączenia i tysiąc innych możliwości – mówi.  

Paulina zaczęła malować sześć lat temu, szukając ujścia dla emocji po przykrym wydarzeniu w jej życiu. A dziś? Jest perfekcyjnym przykładem na to, że z każdej trudnej sytuacji można wynieść coś dobrego - zdarza się, że pasję i pomysł na życie. Przelewa na płótno uśmiech, nadzieję i radość życia. Jak sama przyznaje, nie zależy jej, by kiedyś pokazywać swoje prace w galeriach. Marzenie? Tworzyć sztukę użytkową, pomysłowe tekstylia, które dzięki pracom autorki będą w pełni oddawały osobowość właścicieli i dzięki swojej niepowtarzalności - będą wzbudzały sentymenty.













Zagadka - czyja osobowość jest przedstawiona na załączonym obrazku? :)


9 komentarzy:

  1. Paulina to niesamowita dziewczyna. Gejzer pomysłów. Niesamowicie pozytywna osoba. Posiada wspaniały talent artystyczny, który cieszy oko. Polecam wszystkim, nie zawiedziecie się na niej. Znam ją i wiem co piszę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale, opisujesz dokładnie te same wrażenia, które odniosłam ja. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Jaram się niesamowicie! Zdjęciami, nowym cyklem, pracami Pauliny i słoniami. Czekam na więcej!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najbardziej słoniami! :) Dziękuję Kochana, na pewno będzie więcej. :)

      Usuń
  3. Świetny pomysł :) Podoba mi się to dzielenie ludźmi - niektórzy naprawdę na to zasługują :)
    Zachwycające prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się podoba, będę kontynuować. Pozdrowienia :)

      Usuń
  4. Paulinę poznałam w Kolegium w Wałczu. To, co tworzy, jest cudowne. Oby tak dalej! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że ujawniają się tu osoby, które ręczą za to, co potrafi Siwka! :)

      Usuń
  5. Ale pięknie :) Paulina, kibicuję Tobie!:)

    OdpowiedzUsuń