Menu

Image Map

poniedziałek, 27 lipca 2015

Różana rolada drożdżowa z konfiturą

W Świątyni Salomona obmywano nią ściany, w czasach wojennych zapewniała żołnierzom i ludności cywilnej niezbędne witaminy, jedyne do czego potrafił porównać ją Dante, była rajska miłość. Safona nazwała ją królową kwiatów, Umberto Eco zatytułował jej imieniem swoje największe dzieło. Według legendy i obrazu L. Alma-Tadema, ekscentryczny imperator Heliogabal zadusił swych gości ogromną ilością jej płatków spadających z sufitu. Dostarczycielka niezastąpionego aromatu w sztuce kulinarnej i nieocenionych wartości odżywczych w kosmetyce. Dla mnie jest bohaterką wielu barwnych wspomnień, które przewijają się w mózgu na myśl o dzieciństwie. To być może zbyt banalne jak na dumną różę, ale ukochana babcia, której nie ma już na świecie, a która urodziła we mnie nawyk dbałości o jakość tego, co jem, woziła mnie do przedszkola na ramie zgrabnego błękitnego roweru. Kiedy zaczynało być nieznośnie niewygodnie, koił mnie widok alei dzikich róż, która była ostatnią prostą w drodze do bram przedszkola "Puchatek". Byłam smarkulą, ale widok róż koił mnie na tyle, że nigdy nie pomyślałam o marudzeniu. A jeśli jesteśmy już w temacie babci, Maria zawsze uważała, że jedyną słuszną opcją w tłusty czwartek jest pączek z marmoladą różaną. Ubrudzenie się innym rodzajem marmolady nie przystoi damie, tak samo jak brak chusteczki w torebce (do dziś zapominam, babciu). 

Jak widzicie, królową dzisiejszego przepisu jest róża, a właściwie subtelna woda różana przygotowywana z płatków tego kwiatu. Możecie wyczarować ją samodzielnie na przełomie czerwca/lipca, kupić np. tutaj lub w sklepach "Kuchnie Świata". Jest księżniczką kuchni arabskiej, jej zapach działa jak najlepszy afrodyzjak i przyprawia o dreszczyk ryzyka - przecież wstydem byłaby przesadna ingerencja w jej bogaty i szlachetny smak. Wąchałam wodę trzy dni z rzędu, czekając na pomysł, który sam narodzi się w głowie i oto jest. Połączenie polskich smaków - ulubionego ciasta drożdżowego i maminej konfitury z owoców leśnych z orientalnym aromatem wody różanej. Oto, co z tego wynikło


Składniki:

  • 30g świeżych drożdży
  • 3 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • ok. 3 szklanki. cukru trzcinowego
  • 2/3 szklanki mleka (u mnie sojowe)
  • 1/3 szklanki wody różanej
  • słoik konfitury - u mnie owoce leśne
  • 1/3 szklanki oleju
  • dodatkowa łyżka oleju 
  • cukier do posypania
Przygotowanie: 
  1. Drożdże ucieramy z cukrem, tak by cukier się rozpuścił. Kolejny krok to dodanie ciepłego mleka i wody różanej (temperatura jest odpowiednia wtedy, gdy po włożeniu palca płyn wydaje się ciepły, ale nie parzy. Ja podgrzewam mleko trochę bardziej, by było gorące - wtedy dolewam zimną wodę różaną i temperatura jest idealna). Zaczyn przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na minimum 15 minut do wstępnego wyrośnięcia.
  2. Po tym czasie do zaczynu stopniowo wlewamy olej i dodajemy przesianą mąkę, wtedy dokładnie wyrabiamy ciasto (warto wykorzystać do tego dużą drewnianą łyżkę i... silnego mężczyznę) - ciasto jest dobrze wyrobione, kiedy zaczyna jakby pękać wypuszczając pęcherzyki powietrza. Wyrobione ciasto odkładamy w ciepłe miejsce na godzinę do właściwego wyrośnięcia. 
  3. Godzina minęła, a więc wyrabiamy ciasto dodając jeszcze odrobinę mąki (tak, by nie było klejące). Rozwałkowujemy w  taki sposób, by uzyskać coś w rodzaju prostokąta. Wierzch rozwałkowanego ciasta smarujemy łyżką oleju (przy pomocy pędzelka) i smarujemy cienką warstwą konfitury. Ciasto zwijamy w rulon, przekładamy do keksówki wysmarowanej margaryną i posypanej płatkami jaglanymi.
  4. Pieczemy w 180 stopniach przez około 45 minut, w połowie czasu smarując wierzch mlekiem (przy pomocy pędzelka) i posypując cukrem. Na końcu używamy patyczka by sprawdzić czy ciasto jest gotowe. 
  5. Podajemy krojąc w plastry, w towarzystwie czarnej kawy lub ulubionej herbaty.
Smacznego! 





Lawrence Alma-Tadem - Uczta Heliogabala

3 komentarze:

  1. O matko, cudo! Uwielbiam wodę różaną. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. drożdżowe ciasto plus konfitura różana - to musiało się udać!

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam wodę różaną, nadaje ona takiej słodkiej delikatności, lekkości wielu wypiekom czy innym daniom :) to ciasto musiało smakować obłędnie! <3

    OdpowiedzUsuń