Menu

Image Map

czwartek, 2 lipca 2015

Impresje czerwcowe

Pojawił się niespodziewanie, na dobre wybudzając ze snu chłodnych wieczorów i tak samo zniknął. Czerwiec anno Domini 2015 przeszedł do historii, a wraz z nim kolejne dobre emocje, motyle w brzuchu, radosne powitania przyjaciół i najsłodsze truskawki świata. Dzielę się z Wami ulubionymi kadrami z szóstego miesiąca i żałuję, że nie zawsze miałam przy sobie aparat. Zrozumcie małe opóźnienie - ostatnich kilka dni spędziłam na rowerze/w samolocie/samochodzie/na plaży, nie włączając komputera. Dziś wróciłam do sieci, zatem krótko o tym, co tworzyło czerwcową narrację... :)

Jedno z haseł miesiąca - zieleń na talerzu, to i w duszy zieleń.
Truskawki. Wszędzie truskawki! W koktajlach, zupach, ciastach, lemoniadach, nalewkach, konfiturach. No i stało się - w wieku 23 lat zjadłam najcudowniejsze truskawki w życiu. Mruczałam jak kot. Zdradzę, że takie rarytasy można dostać prosto po zbiorach w okolicach Krajeńskiego Parku Krajobrazowego. Pycha!
 Jadalne kwiaty. W czerwcu królowały kwiaty czarnego bzu w formie syropu i nalewki oraz kwiaty akacji w placuszkach drożdżowych - przepis znajdziecie na blogu, w zakładce NA SŁODKO. :)
Dużo (u)śmiechu i kulinarnych doznań w Radiu Gdańsk. Miałam ogromną przyjemność być gościem audycji Smaki w eterze - zaserwowałam wegański obiad - burgera botwinkowego z sosem musztarda-mirabelka-daktyl i wegański deser - czekoladowy pudding jaglany. Oba przepisy znajdziecie na blogu.
 Wraz z lubym ukręciliśmy pierwsze w życiu sajgonki w wersji wegańskiej. Podane z chutneyem ananasowym (przepis na blogu) i surówką z białej kapusty, marchwi i chilli - skradły nasze serducha.
Jednodniowy, bardzo intensywny pobyt w Warszawie i nowe kulinarne odkrycie dzięki rekomendacji Plunt Puncha - Mango vegan street food. Najlepsze domowe fryty jakie jadłam, przepyszny ketchup pomidorowo-kolendrowy i pita z falafelami i mango + rozsądne ceny = lubię!
Pierwsza trójmiejska edycja Veganmanii - sporo roślinnych pyszności i kosmetyków, a do tego masa ciekawych wykładów. Relacja w zakładce MIEJSCA. :)
 Powiem tyle - groszek cukrowy na pokładzie!!!
Warszawa, Raw Day i inspirujący wywiad, który przeprowadziłam dla magazynu SlowlyVeggie! - tajemnica zostanie rozwiana w czwartym numerze. :)
Obserwowanie jak pięknieje Gosia i jej brzuszek. Mała dama przyjdzie na świat lada dzień!
Nadrabianie zaległości (sesja...:)) z przyjaciółmi. Zjazdy, hulanki, swawole. Tu: Festiwal Piw Rzemieślniczych Hevelka.
No to łyk nalewki truskawkowej za to, żeby lipiec był równie dobry, jeśli nie lepszy. Wasze zdrowie! :)

4 komentarze:

  1. Bardzo kolorowy czerwiec, świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, pozdrawiam pięknie. :)

      Usuń
  2. świetne podsumowanie miesiąca, piękne zdjęcia, a poza tym tyyyle pysznego jedzenia, że można dostać ślinotoku! :D

    OdpowiedzUsuń