Menu

Image Map

niedziela, 28 czerwca 2015

Odlotowy chutney ananasowy


Wypowiadam wojnę chemicznym sosom z tubek, buteleczek i słoiczków. Mówię stanowcze NIE glutaminianom, E-mordercom i syropom glukozowo-fruktozowym. W zamian proponuję jedną z wielu, ale moim zdaniem zupełnie wyjątkową alternatywę. Prosty w wykonaniu, wyjątkowy w smaku, cieszący oko chutney ananasowy. Idealnie sprawdzi się jako dodatek do dań obiadowych, sos do tacos czy sajgonek. Nie warto przesadzić z dodatkami, bo sam w sobie ma jeden z najszlachetniejszych owocowych smaków świata. Zawsze warto dodatkowo wzbogacić chutney innymi owocami: jabłkiem, gruszką, czy tak jak u mnie - morelami. Do tego idealnie sprawdzają się: świeży imbir, chilli i cukier trzcinowy. Pycha!





Składniki na 1 duży słoik:
  • 1 mały ananas
  • 4 małe morele
  • 1 papryczka chilli
  • 1 mała młoda cebula
  • 3/4 łyżki cukru trzcinowego
  • sól, pieprz cytrynowy lub biały
  • 3 łyżki octu jabłkowego
Przygotowanie:
  1. Ananasa obieramy, pozbywamy się środkowej części i kroimy na małe kawałki.
  2. Morele obieramy, pozbawiamy pestki i kroimy na małe kawałki.
  3. Cebulę kroimy w kostkę.
  4. Pół papryczki chilli drobno siekamy, wedle upodobań wyrzucamy lub zostawiamy pestki (regulujemy poziom ostrości)
  5. Kawałek imbiru (wielkości małego palca u dłoni:)) ścieramy na tarce, czosnek obieramy i drobno siekamy.
  6. Wszystkie powyższe składniki wrzucamy do rondelka, zalewamy octem jabłkowym i dusimy na średnim ogniu często mieszając, przez ok. 15 minut. Po tym czasie dodajemy cukier, sól, szczyptę pieprzu. Wszystko dokładnie mieszamy i dusimy jeszcze ok. 10 minut, by wszystkie owoce zaczęły się rozpadać. 
  7. Po tym czasie odlewamy ewentualny nadmiar soku, sprawdzamy czy zawartość rondelka nie jest za mało słona/ostra, ewentualnie doprawiamy i miksujemy blenderem ręcznym na gładki mus.
  8. Przekładamy do czystych słoiczków. Jeśli zjemy chutney w najbliższych dniach (a pewnie tak się stanie) - mocno zakręcamy słoik i odstawiamy na ok. 2 godziny do góry dnem. Jeśli przygotowujemy większą ilość chutneya i chcemy przechować go dłużej - dodatkowo pasteryzujemy. 
Smacznego!

8 komentarzy:

  1. Mmmm świetne to musi być! :)
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. co chwilę zachwycasz mnie pomysłami, ten chutney zrobię na 100% - musi smakować nieziemsko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, rób, smakuj, na zdrowie i dziękuję z całego serca za piękny chlebek bananowy u Ciebie, który dziś zainspirował mnie do nowych wypieków! <3 :)

      Usuń
  3. wygląda przepysznie! oj zrobię, zrobię na pewno :>
    Czy zamiast świeżego ananasa można użyć z puszki? Trochę boję się go obierać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Myślę, że tak, odsącz go tylko dobrze z zalewy i zredukuj ilość cukru podaną w przepisie - według mnie do 1 łyżki cukru brązowego, ale smakuj i wtedy podejmij tę życiową decyzję. :D Smacznego!

      Usuń
    2. Dzięki! A jak zrobię to się na pewno pochwalę :D

      Usuń