Menu

Image Map

wtorek, 23 czerwca 2015

Botwinkowy burger celebryta z najlepszym sosem na świecie

Oto on. Ten, który sprawił, że Maciek Bąk z Radia Gdańsk przez tydzień będzie jadł roślinnie. Dorodny, kolorowy, pikantny, charakterny jak prawdziwy facet. Botwinkowy burger wegański z dużą porcją warzyw i sosem, który zrobiłam kiedyś całkowicie przypadkowo, a który ciągle urzeka moich kolejnych gości - musztardowo-mirabelkowo-daktylowym. Rozgrzewajcie piekarniki, czas na rozpustę!









Składniki na ok. 8 dużych burgerów:
  • 1 pęczek świeżej, dorodnej botwinki: jędrne liście, duże młode buraczki
  • pół szklanki suchej kaszy jaglanej
  • pół szklanki ziaren słonecznika
  • pół szklanki ziaren sezamu
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 1 młoda cebulka, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 łyżki oleju + ten pozostały ze smażenia botwinki
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej/z ciecierzycy lub innej dowolnej
  • chlust sosu sojowego
  • 2 ząbki czosnku
  • mała papryczka chilli razem z pestkami 
  • spora szczypta pieprzu cytrynowego
  • czubata łyżeczka suszonego imbiru
  • sól
Dodatki:
  • ogórek kiszony/małosolny/świeży
  • pomidor
  • cebula biała/czerwona
  • sałata chrupka
  • rukola/roszponka
  • + oczywiście buły!

Składniki na sos:
  • ok. 8 daktyli 
  • 4 łyżki musztardy
  • 2 łyżki konfitury mirabelkowej lub innej kwaśnej 
  • pieprz, sól

Przygotowanie:
  1. Kaszę gotujemy na sypko (zalewając ok. szklanką wody). Ugotowaną kaszę przesypujemy do dużej miski.
  2. Buraczki (bulwy) gotujemy w skórkach przez około 5 minut, studzimy, obieramy ze skórki i ścieramy do miski z kaszą.
  3. Siemię, słonecznik i sezam prażymy na patelni partiami. Dorzucamy do kaszy.
  4. Liście botwinki dokładnie myjemy, osuszamy, siekamy jak najdrobniej. Na dużej patelni rozgrzewamy ok. 3 łyżki oleju, zrumieniamy na nim posiekany czosnek i drobno pokrojoną papryczkę chilli wraz z pestkami, dorzucamy liście botwinki, dokładnie mieszamy i na małym ogniu dusimy, tak by listki mocno się zmniejszyły i zmiękły.
  5. Do miski dodajemy: olej, zawartość patelni (lekko przestudzoną), sól, imbir, pieprz cytrynowy, sos sojowy i mąkę. Wszystko bardzo dokładnie i dosyć długo mieszamy, tak by uzyskać zwartą konsystencję. Jeśli masa będzie wydawała się zbyt rzadka (nie sądzę:)), dodajemy jeszcze trochę mąki. Bardzo ważne jest, by smakować masę przed formowaniem kotlecików - powinna być baardzo wyrazista w smaku, słono-słodko-ostra. :) Wariujcie z przyprawami!
  6.  Piekarnik rozgrzewamy do 200stopni, formujemy kotleciki i wykładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (u mnie nagle go zabrakło, więc wysmarowałam formę olejem i podsypałam bułką tartą). Pieczemy 25 minut w jednej strony, po czym odwracamy na drugą stronę i dopiekamy jeszcze ok. 10 minut.
  7. W międzyczasie przygotowujemy sos. Daktyle wrzucamy do rondelka z wrzątkiem i podgotowujemy na małym ogniu przez 3 minuty. Po tym czasie odcedzamy. Do naczynia blendera wlewamy musztardę, konfiturę, daktyle, szczyptę pieprzu i soli, wszystko miksujemy na najmożliwiej gładką masę. Schładzamy w lodówce do czasu wyjścia burgerów na świat :)
  8. Burgery podajemy w chrupiących bułkach (wystarczą im 3 minuty w dobrze rozgrzanym piekarniku) od spodu wysmarowanych sosem, z dużą porcją warzyw.
Smacznego!



7 komentarzy:

  1. świetny przepis, już sobie zapisałam, kiedyś poczynię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki i na zdrówko! Daj znać czy smakowało :)

      Usuń
  2. burger jakich mało! prezentuje się przepysznie :) akurat botwinkę zjadam, szkoda, że szybciej nie weszłam to bym burgery zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł na burgery, akurat latem mam ogromne zapasy botwinki

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale apetycznie wygląda ten burger. A takie słodko kwaśne sosy uwielbiam, muszę wypróbować przepis :)

    OdpowiedzUsuń